Umówili się na działce rodziców Zuzi, gdyż tam mogli spokojnie porozmawiać w baraku. Gdy przyszedł, kuzynka już na niego czekała. Wyglądała jak zwykle olśniewająco, miała rozpuszczone, długie, kręcone blond włosy. Ubrana była w czerwoną sukienkę sięgającą do połowy uda, lecz Romek nie pozwalał sobie na myślenie o niej jak o obiekcie seksualnym, była przecież jego rodziną.
Pogoda nam nie sprzyjała, było pochmurno i zapowiadało się na deszcz. Mieliśmy jednak nadzieję, że zdążymy dotrzeć do naszego schronienia, zanim się rozpada. Na dodatek ja nie czułem się najlepiej.
– Wszyscy moi faceci powinni się od ciebie uczyć namiętności. Twoje młodzieńcze pożądanie rozpaliło mnie do czerwoności. Kuzynie, mam nadzieję, że będziemy powtarzać takie spotkania w baraku… – mówiła Zuzia.
Następnego dnia poszliśmy na łąki, wzięliśmy koc i rozłożyliśmy go. Rozebraliśmy się i długi czas po prostu leżeliśmy się przytulając i całując. Całowaliśmy się z języczkiem i było to podniecające.
To eliminate Bodily online video file remember to Call proprietor of the web site exactly where it hosted. To eliminate the link and thumbnail from this Internet site be sure to use the report button (
Kazałem jej ukucnąć. Ola nie oponowała, zaczęła robić mi loda, chyba nawet jeszcze z większym zapałem niż przedtem, zupełnie jakby zapach spoconych genitaliów ją tylko bardziej podniecił. A ja przez szpary w deskach stodoły obserwowałem chodzącego po podwórku wujka.
Leżeliśmy jeszcze trochę, chyba nawet się zdrzemnęliśmy nadzy na tym słońcu. Zanim poszliśmy na obiad, Ola jeszcze raz dossała się do mojego penisa.
W efekcie do domku dotarliśmy całkowicie przemoczeni i przemarznięci. Największe pretensje do mnie i Małgosi miała oczywiście jej młodsza siostra, która obiecała opowiedzieć o wszystkim rodzicom.
Młodsza siostra mojej dziewczyny ciągle marudziła i narzekała na ból nóg. Co kilka chwil pytała, czy już docieramy na miejsce i chciała zatrzymać się na przerwę. Początkowo próbowaliśmy jej wytłumaczyć, że przerwa nie ma sensu. Nasze słowa nie przynosiły jednak kompletnie żadnego efektu, dlatego zdecydowaliśmy się ją lekceważyć.
Było mi gorąco, przytulnie i jednocześnie jakoś tak beztrosko. Uśmiechnąłem się do siebie i dałem ponieść ogłupiałym myślom.
Propozycje:siostra ciotecznakuzynka z kuzynemkorepetytorkawujekciociastatek here wycieczkowypod prysznicemtelefonnieśmiałastep Mother
Ola położyła się na plecy i rozłożyła szeroko swoje nogi. Jej cipka, ciemniejsza od reszty ciała, patrzyła na mnie już prawie gotowa. Pochyliłem się i zacząłem całować ją po wargach i łechtaczce. Niemal od razu poczułem jej intensywny zapach, spotęgowany zapewnie dzisiejszym żarem lejącym się z nieba.
Westchnął wtedy mimowolnie z rozkoszy, a ona wyczuła łydką, że jego penis jest sztywny. Nie wiedziała, jak ma się w tym momencie zachować, ale postanowiła bawić się dalej. Nie dała ujścia swojemu podnieceniu podczas zbyt szybkiego stosunku ze swoim byłym chłopakiem, więc teraz zaczęło się ono budzić w niej na nowo ze zdwojoną mocą. Czując, jak kuzyn pieści dłońmi jej stopy, spytała:
Pojechaliśmy zatem w piątkę. Obładowani wielkimi plecakami zapakowaliśmy się do autobusu i po dwóch godzinach jazdy byliśmy już na miejscu. No powiedzmy, że na miejscu. Był to ostatni przystanek autobusowy, a do domku mieliśmy jeszcze trzy godziny marszu przez las. Nasz pochód prowadziłem ja razem z Małgosią, za nami szli Monika z jej chłopakiem Tomkiem, a na końcu snuła się Agnieszka.
– Nigdy się za bardzo nie śpiesz z tymi sprawami. Wiesz, ja to lubię, jak mężczyzna najpierw mnie czule pocałuje, z języczkiem, podczas pocałunku może zacząć macać moje nogi, powolutku idąc ręką coraz wyżej, aż dojdzie… no wiesz gdzie – Zuzia się trochę speszyła, lecz zaraz ciągnęła dalej – pomasuje mnie tam ręką, następnie zabierze się za moje piersi, potem powoli zacznie mnie rozbierać…